piątek, 30 maja 2014

Chapter One.

                         Perspektywa Luke'a

Spędziłem więcej nocy niż mógłbym liczyć w domu,brzdąkając na mojej gitarze i próbując zagrać akustyczną wersję piosenki Alex'a Gaskarth'a.Od ósmej wieczorem do pierwszej nad ranem,nie chce robić nic, oprócz śpiewania,brzdąkania i pisania tekstów.To była najbardziej wydajna noc dla mnie.
 
Praca domowa?Zrobiłem ją przed obiadem.Nazywaj mnie dobrym uczniem,jakkolwiek chcesz-nie wstydź się,mów szczerze-ale zrobienie pracy domowej wcześniej daje mi więcej czasu do robienia tego co chcę.Nie muszę się o nic martwić następnego dnia;nigdy tak nie było,nigdy nie będzie.W pewien sposób to było zabawne,jak dla mnie przynajmniej.

Ale dzisiejsza noc?Dzisiejsza noc była inna...

Jest tydzień przed wznowieniem zajęć i jak zawsze,cała praca która została mi dana przed przerwą została zrobiona w dzień następny.
"Pieprzony dziwak" powiedziałby mój najlepszy kumpel.
Czy kiedykolwiek miałem ważną sugestie dlaczego taki jestem?
Nie...prawdopodobnie nie.
Jasne,mama-nauczycielka-ale nigdy nie musiała mnie sprawdzać.To było dość rzadkie,że zdarzyło mi się czegoś zapomnieć.Myślę,że to po prostu jakiś układ w moim mózgu-zrób pracę to będzie więcej czasu na zabawę.
Kurwa!To brzmiało lepiej w mojej głowie.
Jesteśmy na dwóch,chłopcy-powiedział Ash,ustwiając  swoją słuchawkę
Aww,Jezus,zobaczcie na moje włosy!Wygladają jak wyblakłe gówno!-Narzekał Michael
Przynajmniej już się nie wyróżniasz-odpowiedział Calum z uśmiechem
Spieprzaj Hood!
Ostatni raz spojrzałem na siebie w lustrze.Myślę,że wyglądam dobrze;chociaż moja mama przysięgała,że moje spodnie rozpadną się w szwy jeśli zdecyduje się ubrać któreś z nich jeszcze raz.
Już na scenę!-krzyknął mężczyzna,zabierająć nas czterech i stawiając nas na scenie.Wszyscy wygramoliliśmy się na nasze miejsca w ciągu kilku sekund.Słyszę jak pałeczki ścierają się ze sobą,jasne światło świeci w moją twarz i słyszę niewątpliwe riffy* Michaela.
Walić spodnie,myślę że czas na bicie pierwszych taktów na mojej elektrycznej gitarze.
To czas na show!

*riff-to krótka melodia, motyw lub pojedyncza fraza zwykle część dłuższego solo, często otwierająca utwór i potem powracająca wielokrotnie w czasie jego trwania.

2 komentarze: